Strona główna » Trądzik dieta » Dieta a trądzik prawda i mity

Dieta a trądzik prawda i mity

Czy nasze jedzenie ma wpływ na trądzik? Dermatolodzy ciągle jeszcze się o to spierają. Na pewno to, co zjadamy, nie jest jedyną przyczyną powstawania lub braku trądziku. Odpowiednia dieta nie tylko wpływa na naszą sylwetkę, ale również na wygląd naszej skóry. Trądzik, wbrew powszechnej opinii, nie występuje tylko u nastolatków. Osoby po dwudziestce, a nawet po trzydziestce często mają z nim kłopot. Aby się go pozbyć, stosuje się głównie leczenie dermatologiczne. Jednak pomocna w walce z trądzikiem jest także odpowiednia, zdrowa dieta. Najwięcej korzyści osobom zmagającym się z trądzikiem przyniesie jedzenie produktów bogatych w witaminy, błonnik i cynk. Natomiast z diety należy wyeliminować tłuste, wysokoprzetworzone produkty oraz słodycze.
Świat naukowy pół wieku temu odrzucił związek diety z powstawaniem trądziku, ale okazuje się, że się pomylił. Jest coraz więcej danych epidemiologicznych i eksperymentalnych dowodzących, że to, co jemy, nasila lub łagodzi objawy trądziku. Zebrali je naukowcy z New York University oraz New York Medical College i opublikowali w „Journal of the Academy of Nutrition and Dietetics”.

Pomysł, że dieta ma wpływ na cerę, nie jest nowy. Już na przełomie XIX i XX wieku zwracano uwagę na pewne potrawy, których lepiej nie jeść, gdy nękają nas wypryski. Wnioski na temat tego, co jeść, a czego unikać, wyciągano z obserwacji i relacji chorych.
W 1921 roku uczeni odkryli, że czekolada zwiększa zawartość tłuszczów we krwi, i przenieśli to bezpośrednio na gruczoły skórne produkujące sebum, czyli im więcej czekolady, tym tłustsza cera. A zatem chorzy na trądzik nie powinni jej jeść. Dziesięć lat później stwierdzono, że często pacjenci cierpiący na trądzik mają też nieprawidłową tolerancję glukozy (stan zagrożenia cukrzycą). Rekomendowano więc unikanie jedzenia węglowodanów.

W 1949 roku pojawiły się prace dowodzące, że trądzik wzmaga codzienna dawka krowiego mleka – pojawiło się zalecenie: ograniczyć tłuste produkty mleczne.
Te rekomendacje poszły do kosza w latach 60. ub. wieku. Nowe pokolenie naukowców zrobiło własne badania. Problem w tym, że było ich niewiele, a sposób ich przeprowadzenia pozwala na podważenie ich wiarygodności.
W roku 1969 roku (pod kierunkiem J. Fultona) pojawiała się pierwsza praca. Do eksperymentu zaproszono 65 młodych osób z trądzikiem. Część z nich dostawała codziennie batonik z mleczną czekoladą, pozostali batonik-placebo. Doświadczenie trwało cztery tygodnie. Poprawę kondycji skóry oceniano, licząc wypryski. Badania nie wykazały związku między jedzeniem czekolady a nasilaniem się trądziku. – Ten eksperyment ma poważne luki w metodyce – pisze w „Journal of the Academy of Nutrition and Dietetics” Jennifer Burris. – Nawet liczba uczestników eksperymentu była zbyt mała, by wyciągać jakiekolwiek wnioski – twierdzi badaczka.

Druga praca opisywała 27 studentów, których podzielono na nierówne grupy (co utrudnia ocenę statystyczną). Część studentów została na swojej diecie (nie wiadomo jakiej). Inni mieli jeść więcej czekolady, mleka, prażonych orzechów ziemnych i pić słodzone napoje gazowane. Eksperyment trwał tydzień. Żadnych różnic nie zauważono, a w świat poszło przesłanie, że nie ma związku między tym, co jemy w ogóle, a tą chorobą.
Przez kolejnych 30 lat nie wracano do sprawy. Zainteresowano się nią na nowo, gdy uczeni lepiej poznali mechanizm powstawania trądziku. A jest tak: zatkane nadmiarem sebum pory zasiedlają bakterie z Propionobacterium acnes. Nasz układ odpornościowy to widzi i rzuca na nie swoje siły. Walczy z przeciwnikiem, m.in. wywołując stan zapalny, czyli pryszcze. Na ową produkcję sebum wpływa rzesza czynników, np. hormony androgenne, insulinozależny czynnik wzrostu (IGF-1), insulina (hormon niezbędny w metabolizmie węglowodanów), białko wiążące hormony płciowe (SHBG) etc. Teraz wykryto zależność między dietą a funkcjonowaniem układu hormonalnego i odpornościowego zaangażowanych w patogenezę trądziku. Ostatnie badania przeprowadzone na amerykańskich nastolatkach dowodzą, że na intensywność tej choroby może wpływać picie mleka (sery nie są groźne). Interesujące, że ta zależność jest najbardziej widoczna w przypadku mleka odtłuszczonego, a mniejsza, gdy sięgamy po mleko pełnotłuste! To znaczy, że kluczem są raczej białka mleka (kazeina czy białka serwatki), a nie tłuszcz.
Inne badania skupiają się na jakości zjadanych węglowodanów, a konkretnie na diecie opartej na niskim indeksie glikemicznym. To lista produktów uszeregowanych według tego, jak szybko po ich spożyciu rośnie we krwi stężenie cukru (glukozy). Na przykład niski indeks glikemiczny mają jajka, ryby, większość warzyw (najczęściej surowych, bo po ugotowaniu indeks rośnie), wysoki indeks mają np. bułki, ryż, dojrzałe banany, piwo, chipsy, płatki kukurydziane itp.

We właściwej diecie pożądane jest powolne przyswajanie i stopniowy wzrost oraz spadek poziomu cukru we krwi, co ułatwia kontrolę jego poziomu zarówno u osób zdrowych, jak i chorych na cukrzycę. Tak jedzą np. rdzenni mieszkańcy Papui-Nowej Gwinei i zbieracko-łowieckie plemię Aché z Paragwaju. Ci ludzie nie mają trądziku! Jedzenie potraw o niskim indeksie glikemicznym powoduje mniejsze wydzielanie insuliny. Jej wysoki poziom stymuluje IGF-1, co z kolei pobudza produkcję androgenów, które zwiększają ilość sebum. I koło się zamyka.

Kanadyjscy Inuici też nie mieli trądziku, zanim nie posmakowali zachodniego świata. I to dosłownie. Kłopoty z cerą pojawiły się u nich, gdy zaczęli jeść przetworzoną żywność (o wysokim indeksie glikemicznym), a do ich tradycyjnej diety dołączyła wołowina i krowie mleko.

Autorzy opisanej analizy zarzekają się, że nie ma dowodów na to, że nieodpowiednia dieta wywołuje trądzik, ale że może zaostrzyć lub złagodzić przebieg tej choroby.

Zobacz także: dieta niskowęglowodanowa

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: